Dwa tygodnie temu od piątku wieczorem po niedzielne popołudnie wybrałam się na warsztaty organizowane przez Akademię Kobiet Sukcesu! Naprawdę było warto.
Na samym początku podzielę się z Wami wrażeniami z piątku oto one:
To my kierujemy swoim umysłem i tak jak kierowca jakoś poradzi sobie bez samochodu, tak bez kierowcy samochód =złom.
Prelegent, który bardzo mądrze mówił zaintrygował mnie, ponieważ stwierdził całkiem ciekawą rzecz-że na różnych konferencjach ludzie siadają zazwyczaj na tych samych miejscach, dobierają się w znane sobie pary, czy grupy. Trudno im to zmienić. Tak samo z marzeniami-jeżeli w końcu czegoś nie zmienimy, to nadal nasze dni będą wyglądać monotonnie. A tego chyba nie chcemy!
Kolejne ciekawe stwierdzenie-To,że ja tak myślę, wcale nie oznacza, że Ty też. Nad tym również się zastanawiałam. A przecież każdy człowiek jest inny, ma różną wrażliwość i przeżyte doświadczenia.
Każdy z nas odgrywa jakąś rolę (w moim przypadku jest to rola żony, córki, synowej, bratowej, Przyjaciółki, Wychowawcy czy siostry). Tak naprawdę to tylko podstawowe role, bo kasując bilet w metrze też spełniam rolę.
W każdej jednak roli tkwi fragment mojej własnej góry lodowej. Czasami jest to banalna sytuacja w sklepie, gdzie p. ekspedientka jest wyniosła i zwyczajnie niemiła i to ode mnie zależy, czy odfuknę jej coś w jej stylu, czy serdecznie się uśmiechnę dziękując za obsłużenie.
A jaka jest Wasza góra lodowa, ta prawdziwa, której nie widać, bo jest ukryta w ogromnych głębinowych głębinach? Jestem bardzo ciekawa!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz