Udało się :) Wyszło wprawdzie bardzo słodkie, ale warto było Mężusiowi
zrobić deserek po dniu spędzonym w pracy. Był to krem z białej czekolady
z wiśniami! Bomba słodkości, ale szybko się robi, tylko zrezygnujcie z
kąpieli wodnej, bo czekolada stapia się i stapia i stapia :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz