poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Nie ma to jak taniec!

Witajcie po kilkudniowej przerwie!

W minioną sobotę byliśmy na ślubie i weselu w Sokołowie Podlaskim! Dawno się tak nie wytańczyliśmy! Pomimo, że wolimy oryginalną muzykę, dawaliśmy radę z zespołem i z pląsami na parkiecie :) W niedzielę za to byliśmy na poprawinach, więc dzisiejsze obudzenie się do pracy okazało się istnym wyczynem ;)) Najbradziej dały nam się we znaki skrzeczące  nad ranem wrony ;)) Traktujemy to jako zaprawę do maratonu weselnego, bo aż 3 ślubów i wesel pod rząd, począwszy od pierwszej czerwcowej soboty.

Dobrego tygodnia!

1 komentarz:

  1. no wspólniczka brawo za pierwszą życiową notkę jak widzisz to nie takie trudne:)) dawno do ciebie nie pisałem więc śle uśmiech i pozdrowionka:)))

    OdpowiedzUsuń