Przez ten dziwny tydzień doszłam do wniosku, że brak odpowiedniej ilości snu źle wpływa na następny dzień, który mógłby okazać się o wiele lepszy.
Jeszcze się dobiłam, bo wczoraj zamiast efektywnie pomóc mojej Przyjaciółce w opiece nad dziećmi, to zaliczałam same wpadki-a to mój Chrześniak nagle uderzył okularkami swoją kilkumiesięczną siostrzyczkę, a to wylał płyn z baniek na kanapę, a na koniec wszedł do kałuży, nie będąc w kaloszkach. A to wszystko działo się obok mnie! Pocieszam się, że takie sytuacje nie są standardem ;) Ale dało mi to myślenia, jak bardzo zmęczenie odbija się na moim refleksie,a właściwie na jego braku ;)
Przypomniałam sobie kilka ciekawych sugestii z książki Gretchen Rubin "PROJEKT SZCZĘŚCIE". I tak np. warto:
- kiedy zbliża się pora snu, nie robić niczego, co wymagałoby wytężonej pracy umysłowej,
- zadbać, aby w sypialni było chłodno
- wykonać kilka ćwiczeń rozciągających-ja niestety mam z tym problem ;)
- zasłonić światło bijące z wszystkich gadżetów (nawet najsłabsza poświata z budzika może zakłócić rytm dobowy, a często w pokoju mamy komputer, BlackBerry, dekoder-wszystko to miga i świeci). Generalnie powinna być ciemność, jak w pokoju hotelowym.
- wyzwolić w sobie energię i poprawić nastrój 10-minutowym szybkim spacerem
- na "chwilę" wyjść z domu, aby rozjaśnić umysł
- pamiętać, że brak światła dziennego jest jednym z powodów odczuwania zmęczenia
- wiedzieć, że "wszystkie naprawdę wielkie myśli rodzą się podczas chodzenia"-to zdanie Nietschego
i znowu coś ciekawego z moim snem jest tak to zależy co się u mnie dzieje w życiu np jeśli jestem bardzo szczęśliwy to faktycznie nawet nie przespana noc nie ma na mnie wpływu adrenalina i endorfiny robią swoje i jestem rześki jak skowronek mogę ćwiczyć do woli oczywiście po jakimś czasie to się odbija.. a jeśli chodzi o zmianę czasu to tej letniej nie odczułem wcale gorzej był zimową.. wszystko zależy od rytmu jaki narzuci sobie nasz organizm:)) pozdrawiam cię ciepło Magdusiu:))
OdpowiedzUsuń